tablice led

Ledowe szaleństwo

Parę dni po tym, jak Polskę obiegła wiadomość o nowej technologii ledowej wybrałem się do sklepu, aby samemu przekonać się o tym, czy faktycznie, jest to gra warta świeczki.

Technologia LED jest dzisiaj chyba niemal wszędzie

tablice ledIdąc przez miasto co rusz widziałem nowe telebimy LED, które wisiały z budynków oświetlając jeszcze blade zamglone blade miasto wczesnym porankiem. Do sklepu dotarłem chwilę przed otwarciem, ku mojemu zdziwieniu kolejka sięgała od wejścia na paręset metrów. Gdy w końcu drzwi się otworzyły wszyscy wpadli do sklepu niczym opętani. Brali lampy, żarówki, panele LED, wszystko co z ową technologią związane. Przy kasach zostawiali krocie, nie patrząc na nic więcej ruszyłem w regały, wziąłem parę żarówek, budzik posiadający tablice LED. Idąc w stronę kasy, rzucił mi się w oczy piękne, duże telewizory które posiadały wyświetlacze LED. Obraz w nich był przepiękny, nieskazitelny, prawie tak, jakbyś tam był. Niestety nie było mnie stać na ów telewizor, ponieważ jak wiadomo to, co jest nowe, ma swoją cenę. Postanowiłem poczekać parę miesięcy aż cena spadnie, wtedy go kupić. Po zakupach wróciłem do domu, na dworze mgła opadła, a telebimy nie dawały już takiego uroku jak po zmroku, czy bladym świtem. W moim pokoju zamontowałem żarówki o ciepłej barwie białego, podobno miało mi to pomóc zasnąć i ogólnie lepiej się czuć.

W dużym pokoju, zamontowałem najdroższą żarówkę, z możliwością zmieniania barwy przez smartfon, oraz wyłączania jej poza domem. Faktycznie, efekt był niesamowity, ale nie powiedziałbym, ze wart swojej ceny. Postanowiłem, ze kolejne ledowe zakupy, zrobię za pare miesięcy, jak już nie będzie takiego szału.